W ksiegarni
kliknij aby zobaczyć szczegóły
Terminarz Mecenas 2010
Nasza cena:36.00

wszystkie książki »

Zmarł Marek Edelman

W wieku 87 lat zmarł Marek Edelman - jeden z przywódców powstania w warszawskim getcie, powstaniec warszawski, działacz opozycji demokratycznej w czasach PRL.
Marek Edelman urodził się w rodzinie żydowaskiej w Homlu na Białorusi. Jako dziecko przeniósł się z rodzicami do Warszawy. Po wybuchu wojny był współzałożycielem Żydowskiej Organizacji Bojowej, a następnie, po śmierci Mordechaja Anielewicza, ostatnim dowódcą ŻOB w powstaniu w getcie warszawskim.

Po wojnie zamieszkał w Łodzi, gdzie pracował jako lekarz kardiolog. Nie opuścił Polski w roku 1968, choć zrobiła to jego żona i dzieci. Na początku lat 70. wprowadził w Polsce rewolucyjną metodę leczenia schorzeń sercowych, polegającą na połączeniu krążenia żylnego z tętniczym. Był doktorem honoris causa Uniwersytetu w Yale, Universite Libre w Brukseli i Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Działał też w opozycji, był internowany w stanie wojennym.

Przez całe życie podkreślał, że trzeba pamietać o Zagładzie, bo ta może się powtórzyć. Po udziale w konwoju do Sarajewa apelował do przywódców NATO o wprowadzenie wojsk do Kosowa.

W 1998 został odznaczony Orderem Orła Białego, a w ubiegłym roku prezydent Francji Nicolas Sarkozy przyznał mu Order Komandora Legii Honorowej.

Pytany o to, co jest najważniejsze w życiu odpowiedział: "W zasadzie najważniejsze jest samo życie. A jak już jest życie, to najważniejsza jest wolność. A potem oddaje się życie za wolność. I już nie wiadomo, co jest najważniejsze".



Senior.pl

02-10-2009

SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Nazwa: Hasło:

Wynik dodawania (tylko niezalogowani):

TRZY + DZIESIĘĆ =

KOMENTARZE

  • 21:06:20, 03-10-2009 bronczyk

    Umarł ten co potrafił myśleć bez uprzedzeń.

    zgłoś nadużycie cytuj

  • 21:14:58, 03-10-2009 ostatek

    "Pan Bóg już chce zgasić świeczkę, a ja muszę szybko osłonić płomień, wykorzystując jego chwilową nieuwagę. Niech się pali choć trochę dłużej, niż On by sobie życzył. To jest ważne: On nie jest za bardzo sprawiedliwy. To jest również przyjemne, bo jeżeli się coś uda – to bądź co bądź Jego wywiodło się w pole…"

    Tak mówił. Nie osłonił płomienia własnej świecy...

    zgłoś nadużycie cytuj

Strony : 1 2

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

ARTYKULY PROMOWANE

REKLAMA

ZOBACZ TAKŻE

NAJNOWSZE W DZIALE

NAJNOWSZE NA FORUM

WARTO ZOBACZYĆ

  • Umierać po ludzku
  • Uniwersytety Trzeciego Wieku
  • Sluchowisko.net
  • Kobiety.net.pl
  • Akademia Pełni Życia
  • Oferty pracy